No cover art

The Brew - Shake The Tree (2016) [WMA Lossless] [Fallen Angel]

Size
284 MB
Seeders
0
Leechers
1
Files
16
Category
Added
03/14/18 at 12:18am GMT+1
Infohash
d1c298271a617f2ff1ffa9a2214e4b6ddeb0f714

Watch / listen in your browser — beta, streams peer-to-peer via WebTorrent

Plays directly in your browser over WebRTC — nothing touches our servers. It only works while browser-compatible (WebTorrent) peers are online; if it stalls, none are available right now.


Description

...SIŁA I PIĘKNO MUZYKI TKWIĄ W JEJ RÓŻNORODNOŚCI...



Są na świecie płyty, o których nie śniło się młodym klerykom...



Andrzej Barwicki, 21.10.2016



Zespół The Brew jest bardzo dobrze znany słuchaczom MLWZ (m.in. recenzja poprzedniej płyty „Control” z 2014r.). Niedawno brytyjskie trio nagrało piąty studyjny album, którego premiera miała miejsce 23 września 2016 roku. Muzycy swój najnowszy materiał nagrali w Vale Studios. Wydawcą płyty jest Jazzhaus Records i ukazała się ona na CD, LP oraz w wersji cyfrowej.

Na przestrzeni 10 lat istnienia The Brew znakomicie sobie radzi nagrywając kolejne wartościowe płyty, a przy tym grając wiele świetnych koncertów. Przyznam, że już od jakiegoś czasu zastanawiałem się kiedy kolejny nowy album The Brew ujrzy światło dzienne i trafi w ręce fanów. Teraz, gdy „Shake The Tree” może już stanąć na półce z płytami w waszych domach, postaram się choć trochę uchylić przed wami muzycznego wizerunku The Brew A.D. 2016. To klasyczne power trio potrafi korzystać z dobrodziejstw dziedzictwa rockowego grania z lat 70., co czasami jest im mocno wytykane. Ja nie uważam tego za minus. Zarówno ja, jak i oni lubią ten okres, kiedy to kreśliły się nowe wzorce w muzyce i blues rock stawał się ewoluującym gatunkiem muzycznym budzącym podziw i szacunek po dziś dzień.  Nie tylko zresztą The Brew korzysta z tych cudownych osiągnięć i wynalazków rocka, hard-rocka i bluesa sprzed kilkudziesięciu lat. Jedni nie wkładają w to większego zaangażowania, inni zaś, tak jak The Brew, potrafią na tych fundamentach stworzyć swoje nowe całkiem interesujące kompozycje. Nie inaczej jest w przypadku najnowszej płyty, na samym początku której możemy usłyszeć nagranie „Johnny Moore” - pełne energii, gitarowych solówek oraz z porywające odbiorcę swoim niecodziennym temperamentem. W podobnym stylistycznie nagraniu „Knife Edge” The Brew kontynuują swe mocne rockowe brzmienie realizowane w bardzo imponującym tempie, dając słuchaczowi sporą dawkę dynamicznego grania. Ta impulsywna i przebojowa zawartość płyty „Shake The Tree” nie ma zamiaru ani trochę zwolnić, o czym przekonamy się słuchając tytułowej kompozycji. The Brew potrafią wstrząsnąć swym brzmieniem i realizować swe kompozytorskie pomysły nadając swoim utworom rytmicznego polotu przyciągającego swą uwagę słuchacza.  Oczywiście takie pełne młodzieńczej żywiołowości nagrania cieszą i dają satysfakcję, czy to słuchając ich w domu, a jeszcze większą, gdy odbiera się je na żywo podczas koncertu. Czyż nie poruszą nas utwory „Without You”,  „Rock’n ‘Roll Dealer”, jak również „Name On A Bullet”? Utwory nie są może zbyt długie, ale emanują niebywałą energią, ukazują przeogromny zapał trzech muzyków oraz ich fantastyczne zgranie. Dobrze, że możemy obcować i rozkoszować się trafnym przekazem ich muzycznej egzystencji w obecnym świecie realizowania dźwięku i popularyzacji tej nietuzinkowej produkcji. Wchodzimy w ten żywiołowy nurt kultywowanego przez The Brew gatunku od samego początku tej nowej płyty i utożsamiamy się z nim do ostatnich sekund trwania „Shake The Tree”.

Zawartość płyty to bardzo solidna porcja rockowego grania w stylu lat 70. idąca jednak z duchem czasu, o czym z łatwością się przekonacie słuchając tych nagrań. Przyznam, że muzycy The Brew mają w sobie to coś, co przykuwa uwagę szerokiej rzeszy słuchaczy. Pomimo niezbyt wyszukanych kompozytorskich form potrafią zagrać krótko, ale treściwie, czym umiejętnie od kilku lat zbliżają do siebie kolejnych nowych fanów i to w różnym przedziale wiekowym. Jak trafnie realizują swą muzyczną drogę wspaniale podkreśla ostatnie nagranie na płycie, „My Juliet”, wobec którego trudno przejść obojętnie i nie ulec urokowi pełnej dynamizmu formy świadczącej o wysokim profesjonalnym podejściu zespołu do tak zagranych utworów. Zapewniam, że nie będziecie rozczarowani tym, co na najnowszej płycie przygotowali dla was: Jason Barwick (gitara, wokal), Kurt Smith (perkusja) i Tim Smith (bas). „Shake The Tree” to znacząca pozycja w ich dotychczasowej dyskografii, z którą koniecznie trzeba się zaprzyjaźnić, co ja już uczyniłem i nieśmiało sugeruję byście uczynili podobnie.



1. Johnny Moore

2. Knife Edge

3. Shake The Tree

4. Black Hole Soul

5. Without You

6. Rock n Roll Dealer

7. Name On A Bullet

8. Small Town Faces

9. Ambassador To The Lonely

10. My Juliet



Bass, Vocals – Tim Smith

Drums – Kurtis Smith

Guitar, Vocals – Jason Barwick



https://www.youtube.com/watch?v=qFmd8zK9DBU

POZWÓL POBRAĆ INNYM, NIE BĄDŹ ŚWINIĄ!!!



INITIAL SEEDING. SEED 14:30-23:00.

POLECAM!!!



START WIECZOREM...

File list
  • The Brew - Shake The Tree (2016) [WMA Lossless] [Fallen Angel]
  • 01. Johnny Moore.wma 27.3 MB
  • 02. Kinfe Edge.wma 32.7 MB
  • 03. Shake The Tree.wma 28.1 MB
  • 04. Black Hole Soul.wma 27.7 MB
  • 05. Without You.wma 35.9 MB
  • 06. Rock n Roll Dealer.wma 23.9 MB
  • 07. Name On A Bullet.wma 26.2 MB
  • 08. Small Town Faces.wma 24.2 MB
  • 09. Abassador to the Lonely.wma 23.1 MB
  • 10. My Juliet.wma 34.3 MB
  • CHOROBA.odt 14.3 KB
  • Fallen Angel.jpg 3.8 KB
  • Gęba.jpg 164.2 KB
  • Love.jpg 29 KB
  • Nazi Punks Fuck Off.jpg 173.2 KB
  • Nie daj się omamić!.png 17.2 KB

Rating
Not rated yet
Log in to rate

Comments

No comments yet.